fbpx

Prasówka #67


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Pokaz MISBHV jesień-zima 2019-2020 podczas Paris Fashion Week.

 

10 najważniejszych sylwetek z męskiego Tygodnia Mody w Paryżu.

 

Bruno Sialelli nowym dyrektorem kreatywnym Lanvin.

 

 

Ostatni pokaz Haute Couture CHANEL odbył się bez Karla Lagerfelda, dlaczego?

 

Jakie są kluczowe trendy dla branży e-commerce w 2019 roku?

 

New Look zmienia priorytety i walczy o poprawę rentowności.

 

Wegańska torebka z ananasa. Dostaniesz ją od polskiej projektantki PIÑANA BAG.

 

Runway x Street. Marki high fashion we współpracy z markami streetwear.

Streetwear i świat wielkiej mody stały zwykle do siebie w opozycji. To, co luksusowe i eleganckie, eksponujące swoją ponadczasowość było oczywistym przeciwieństwem ulicznego luzu. Od kiedy ubiór przestał być manifestacją przynależności do danej grupy, zaczęły zacierać się granice między wybiegiem a ulicą, czego skutkiem są interesujące kolaboracje.

 

Głównymi grupami konsumentów są Millenialsi i pokolenie Z. Posiadają oni określone potrzeby, które znajdują przełożenie w postaci zachowań zakupowych. Odbiorcom zależy na autentyczności (przynajmniej teoretycznej) oraz nawiązaniu więzi emocjonalnej z marką, która powstaje na bazie możliwości utożsamienia się z wartościami, które stoją za danym logotypem. Influencerzy, którzy współpracują z daną marką muszą też być przede wszystkim do niej dopasowani, ponieważ każda niespójność będzie działała na niekorzyść brandu.

Korzeni streetwearu należy szukać w latach 80-tych i 90-tych. Nawiązywał bezpośrednio do subkultur skate’ów czy surferów. Ubrania były niejako uchwyceniem przestrzeni miejskiej wraz z jej kulturą. Przede wszystkim streetwear nie wchodził w mainstream i paradoksalnie jest to silny element łączący go z high fashion. Różnica polega na tym, że swojego miejsca szukał obok głównego nurtu, a nie nad nim – jak giganci modowi.

Płynność granic i rezygnacja z tworzenia podziałów powoduje, że konsumenci stawiają na eklektyzm. Nie ma już nic niestosownego w łączeniu dodatków za kilka tysięcy dolarów z outfitem prosto z sieciówki. Dlatego też nie dziwi, że na wybiegach pojawia się coraz więcej oversizowych bluz, a marki luksusowe pracują nad autorskimi liniami sportowego obuwia.
Wprowadzenie streetwearu do kolekcji marek high fashion ma także uzasadnienie ekonomiczne. Sprzedaż wysokiej jakości odzieży z sektora mody ulicznej w 2017 roku wg raportu Bain & Company przyczyniła się do wzrostu sprzedaży dóbr luksusowych o 5%, a w 2018 roku był jednym z głównych trendów powodujących dalsze wzrosty.

 

Czerpiąc z mody ulicznej

Opisywane tendencje są widoczne w kolekcjach marek, które obecnie mogą poszczycić się dużą popularnością i coraz lepszą pozycją na rynku. Sztandarowym przykładem brandu, który umiejscowić można pomiędzy high fashion, a modą uliczną jest Off-White założony w 2013 roku przez Virgila Abloha. Były dyrektor Kayne Westa, twórca Pyrex i RSVP Gallery doskonale wpisał się w oczekiwania konsumentów i na nowo zdefiniował streetwear – pomiędzy ulicą, a wybiegiem. Trafia bezpośrednio do tzw.Tumblr generation, czyli osób, którym bliska jest stylistyka lat 2000. Marki o dłuższej tradycji na rynku również wprowadzają kolekcje, które łączą się z miejską stylistyką. Wystarczy wspomnieć Comme des Garcons z liniami PLAY i Homme, które mają wiernych fanów. Jest to jasny sygnał, że streetwear wkroczył na salony i spotyka się z ciepłym przyjęciem.

LV x Supreme

Kolaboracja z 2017 roku była dla wielu szokiem. Relacje Louis Vuitton i Supreme nie należały do najlepszych, czego dowodem był głośny konflikt w 2000 roku o wykorzystanie monogramu LV na deskach Supreme. Powstała kolekcja jest zatem zderzeniem przeciwległych biegunów mody i stanowi przełamanie barier, które dzieliły streetwear i marki luksusowe. Na wybieg wkroczyły połączenia eleganckich płaszczy z czapkami z daszkiem oraz kurtki z logotypami obu marek. Nie zabrakło także wysokiej jakości akcesoriów – np. skórzanych nerek z logiem Supreme.

                  źródło: assets.vogue.com

Gucci x Dapper Dan

Dapper Dan jest projektantem mody pochodzącym z Harlemu. Jego ubrania są ściśle związane z kulturą hip – hop, a wśród jego klientów znaleźli się m.in. LL Cool J, Jam Master Jay czy Big Daddy Kane. Przy współpracy z Allessandro Michele stworzył linię, która sygnowana logiem Gucci przypomniała styl nowojorskich ulic z późnych lat 80 – tych.

             źródło: media.gucci.com

Gosha Rubchinskiy x Burberry

Kapsułowa kolekcja Goshy i Burberry jest reinterpretacją kultowych motywów z domieszką postsowieckiej stylistyki. Jej charakterystycznym elementem jest kratka, która na pewien czas zniknęła z projektów, ponieważ była kojarzona ze środowiskiem pseudokibiców. Przedstawione modele płaszczy i kaszkietów są symbolicznym połączeniem młodości i ulicznego szyku z ponadczasową klasyką.

źródło:assets.burberry.com

Kolaboracje marek luksusowych z markami streetwear i artystami ulicznymi zwykle odbijają się szerokim echem i spotykają z pozytywnymi recenzjami. Przykłady można mnożyć: Vatements x Champion, Philipp Plein x Alec Monopol to tylko niektóre z nich. Nie dziwi popularność Palace czy sukces ugly dad shoes Balenciaga. Streetwear jest w cenie i przynosi zyski, a zatarcie się granic między high fashion a modą uliczną jest już faktem.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

FashionTalks: Ania Radke

Czego moglibyśmy nauczyć się od zachodniego rynku? O błędach prawnych jakie popełniają polskie marki i technologii w branży fashion.

Do pierwszego wywiadu z serii FashionTalks zaprosiliśmy Anią Radke.

Ania Radke – Adwokat obsługujący branżę kreatywną w Nowym Jorku. Specjalizuje się w prawie korporacyjnym, własności intelektualnej oraz imigracyjnym. Doradza między innymi startupom, projektantom, artystom i sportowcom. Doświadczenie zdobywała między innymi w Vogue, Coach, Thomson Reuters, The Fashion Law Group i Medenica Law. Regularnie publikuje artykuły, między innymi dla Harper’s Bazaar Polska. Absolwentka Fashion Institute of Technology i Benjamin N. Cardozo School of Law.

 

 

Z Anią Radkę pierwszy raz spotkaliśmy się podczas październikowej, V edycji 100% Retail&Fashion, którą organizowaliśmy w Sopocie, mimo że śledzimy ją w social mediach już od jakiegoś czasu;) Wówczas mówiła o ekspansji na rynek Stanów Zjednoczonych, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem uczestników konferencji. Dziś rozmawiamy z Anią w odniesieniu do polskiego rynku mody.

 

1.
Możesz pochwalić się międzynarodowym doświadczeniem w dziedzinie prawa mody. Jak oceniasz więc ochronę praw autorskich w przemyśle mody w Polsce?

Ochrona praw autorskich (copyright) w przemyśle mody w Europie jest szersza niż w Stanach Zjednoczonych. Generalnie w USA ubranie, ze względu na swój utylitarny charakter, nie może zostać objęte ochroną, a tylko jego elementy (np. ozdobna klamra od paska). W Polsce jest coraz większa świadomość dbania o prawa autorskie. Rynek mody stopniowo się rozwija i zaczyna sprawniej korzystać z prawnych przywilejów.

2.
Zauważyłaś jakieś powtarzające się błędy prawne, które popełniają nasze rodzime marki?

Naiwność, a może po prostu wiara, że „jakoś to będzie”. Na poziomie krajowym, marki często nie podpisują umów. A z prawnikami kontaktują się dopiero, gdy problem narasta, a nie wtedy kiedy można jeszcze jemu zapobiec. Natomiast globalny przemysł mody powinien angażować się w akcje społeczne, bo ze względu na swój rozmiar ma szansę na wprowadzanie pozytywnych zmian, między innymi dotyczących regulacji w branży tekstylnej czy unormowania rynku pracy.

3.
Czego polska branża mody mogłaby się nauczyć Twoim zdaniem od zachodniego rynku?

Polska branża mody może mieć dużo do zaoferowania, ale musi w siebie uwierzyć. Myślę, że jesteśmy stosunkowo niepewni siebie w porównaniu do innych krajów. A przede wszystkim musimy obserwować, pytać, doskonalić aktualne rozwiązania i wprowadzać je na wyższy poziom.

4.
Czy tzw. „amerykański sen” istnieje? 🙂 Jakiej rady udzieliłabyś markom chcącym wejść na zachodni rynek?

Nie będę ukrywać, że rynek amerykański jest jednym z najbardziej wymagających na świecie. Jednak jak już się rozpracuje jego mechanizmy, to można zrealizować swój „amerykański sen”. Polskie marki często pytają się mnie jak się przebić w USA. Trzeba poświęcić sporo czasu na research, żeby zaoferować coś konkurencyjnego. Dobrze jest współpracować z osobą, która zna ten rynek od podszewki. To inwestycja, która zaprocentuje. 

5.
Sklepy stacjonarne zaczynają wprowadzać rewolucje. W Polsce z aprobatą przyjęto koncepcję sklepu e-obuwie.pl z firmą Nanovo, bazującą na interaktywnych rozwiązaniach. Jak to wygląda w USA? Czy marki rozpowszechniają działania, które warto byłoby wypróbować w Polsce?

Technologia w branży mody jest już dosyć powszechna. Pamiętam, że w 2014 roku, kiedy przygotowywałam swój projekt końcowy na studiach na Fashion Institute of Technology („FIT”), zaproponowałam marce LOFT innowacyjne rozwiązania z użyciem technologii. Ostatnio bardzo podobają mi się działania Sourcemap, platformy, która pozwala śledzić supply chain danej marki. Rewolucje z użyciem technologii są bardzo ciekawe… Interaktywne lustra, tablety w sklepach, elektroniczne dopasowywanie rozmiarów… Jednak nadal uważam, że najważniejsza jest obsługa klienta (moim zdaniem w USA jest na najwyższym poziomie na całym świecie).

6.
Na koniec, jakie jest Twoje zdanie odnośnie niszczenia niesprzedanych ubrań przez wielkie koncerny modowe? Głośno było niedawno o aferze Burberry, ale jak wiemy jest to problem, który dotyczy większości dużych marek z branży.

Amanda Munz, absolwentka FIT, stworzyła The Fashion Foundation, organizację, która otrzymuje niesprzedane ubrania od marek, sprzedaje je po konkurencyjnych cenach, a dochody przeznacza na zakupienie przyborów szkolnych i wyposażenia dla uczniów w Nowym Jorku. Mam nadzieję, że niedługo wszystkie marki w podobny sposób będą podchodzić do tematu, a przede wszystkim dbać o to, by produkować tyle, ile ma szansę się sprzedać.

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #66


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Rihanna rusza z marką ready-to-wear.
Artystka pracuje nad autorską marką z koncernem LVMH.

 

Sprzedaż online w Esotiq wzrosła o 85 proc.

 

Modelka z zespołem Downa reklamuje kosmetyki marki Benefit Cosmetics UK.

 

 

Marks & Spencer zamyka kolejne sklepy.

 

Jakie zmiany czekają rynek nieruchomości handlowych w Polsce?

 

Sprzedaż online w MANGO rośnie szybciej niż zakładano.

 

 

Realne rezultaty czy fałszywi followersi?

Wprowadzanie influencer marketingu do strategii działań marketingowych marek stało się standardem, a nie chwilową modą. Budżet przeznaczany na tego typu współprace w ostatnich paru latach znacznie wzrósł i nic nie wskazuje na to, aby tendencja ta miała ulec zmianie.   

Skuteczność influencer marketingu, jako sposobu dotarcia do obecnych i przede wszystkim potencjalnych klientów jest uwarunkowana przede wszystkim zmianami społecznymi.

 

Głównymi grupami konsumentów są Millenialsi i pokolenie Z. Posiadają oni określone potrzeby, które znajdują przełożenie w postaci zachowań zakupowych. Odbiorcom zależy na autentyczności (przynajmniej teoretycznej) oraz nawiązaniu więzi emocjonalnej z marką, która powstaje na bazie możliwości utożsamienia się z wartościami, które stoją za danym logotypem. Influencerzy, którzy współpracują z daną marką muszą też być przede wszystkim do niej dopasowani, ponieważ każda niespójność będzie działała na niekorzyść brandu.

 

Ślepi na krzykliwe hasła

Popularność influencerów wynika także z przesytu informacji, które atakują konsumenta z każdej strony. W związku z czym odbiorca musi selekcjonować treści tak, aby jakościowo zagospodarować zasoby uwagi. Pojęcie banner blindness, czyli ślepoty bannerowej nie jest nowym terminem, ponieważ po raz pierwszy został on użyty w 1998 roku, przy czym obecnie coraz silniej oddziałuje na sposób komunikacji marek – szczególnie online. Zjawisko to opiera się na odruchowym ignorowaniu przekazów, które wyglądają jak reklamy. Nawet reklama kontekstowa, która polega na dopasowaniu treści, do ich umiejscowienia przynosi coraz większe straty. Współpraca z infuencerami jest w tej sytuacji efektywnym sposobem komunikacji z konsumentami.

źródło: AdobeStock

Bliżej codzienności

Czasy, kiedy marki modowe budowały swój wizerunek z udziałem modelek o idealnych sylwetkach odeszły bezpowrotnie. Nierzeczywisty obraz uzyskany przy pomocy programów graficznych, kłóci się z potrzebą doświadczania autentyczności, a ponadto budzi sprzeciw związany z tworzeniem niemożliwych do realizacji przez większość społeczeństwa standardów piękna. Podobnie wizerunek celebrytów już nie sprzedaje tak skutecznie, ponieważ jest oderwany od codzienności. Marki modowe zauważyły to na przestrzeni ostatnich lat i wprowadziły istotne zmiany w komunikacji. Teraz podobna tendencja będzie dotyczyć influencerów.

 

Od micro- do nano – influencerów

Badania wskazują, że wraz z rozwojem profilu, można zauważyć znaczący spadek zaangażowania fanów w stosunku do ich liczby. Coraz mniej odbiorców jest też zainteresowanych pięknymi ujęciami, które nijak mają się do codzienności. Stąd zwrot współpracy marek od mega- (ponad 1 mln followersów) i makro- (100 tys. – 1 mln followersów) do mikroinfluencerów (1 tys. – 100 tys. followersów). Ich fani są bardziej jakościowi, czyli przejawiają większe zaangażowanie. Na takich profilach jest również mniejszy odsetek komentarzy, które można uznać za spam. Mikroinfluencerzy są też uznawani za bardziej wiarygodnych, a ze względu na mniejszą przepaść w stylu życia – ich odbiorcom łatwiej jest się z nimi utożsamić. Innowacją, która obecnie zyskuje na popularności, jest pójście o krok dalej – do nanoinfluencerów, czyli osób, których profile śledzi poniżej 1 tys. followersów. Są to zwykli ludzie, którzy nie budują marki osobistej, więc nie zależy im na rosnącej sławie. Ponadto sami są oddanymi fanami danego brandu, więc ich opinie są autentyczne. Nie mają też doświadczenia w reklamie – trudno o bardziej wiarygodny przekaz.

 

No more fake…followers

Popularność influencer marketingu niesie za sobą także zagrożenia. Dla niektórych jawi się jako okazja do łatwego zarobku, w związku z czym kluczowym wyzwaniem przy doborze odpowiedniej osoby do kampanii marki modowej jest analiza rozwoju konta. W dobie kupowania followersów, wzmożonej aktywności botów i ciągłych zmian w działaniu algorytmu Instagrama nie można pozwolić sobie na przypadkowość. Wystarczy wspomnieć eksperyment agencji MediaKix, przedstawiający od podstaw proces tworzenia konta fałszywego influencera. Skutecznym narzędziem jest SocialBlade. Pozwala śledzić przyrost obserwujących profil i zauważyć ich nagłe wzrosty (i późniejsze – równie nagłe – straty). Warto też zwrócić uwagę na wskaźnik zaangażowania – zbyt niski lub zbyt wysoki może świadczyć o jego sztucznym kreowaniu. Podejmując decyzję o współpracy należy skupić się na jakości, ponieważ to jej oczekują odbiorcy.


Influencer marketing jest z pewnością potężnym narzędziem promocji marki, który znajduje swoją podstawy w przemianach społecznych – a te nie zmieniają się tak dynamicznie, jak trendy w reklamie. Skutecznie wykorzystany i spójny ze strategią komunikacji może przynosić marce olbrzymie zyski (czego przykładem jest marka Revolve, która w ten sposób podwoiła swój przychód). Wymaga jednak dużej uważności ze strony działów marketingu danego brandu, ponieważ nawet jeden nieprzemyślany krok może znacznie nadwyrężyć zaufanie klientów.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #65


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Pierwszy Wegański Tydzień Mody w Los Angeles.
Dlaczego tam?

 

MISBHV z pokazem na tygodniu mody w Paryżu.

 

Gdzie dzisiaj przenosi się światowa produkcja ubrań?

 

 

Marka Palmers wraca po 20 latach na Polski rynek.

 

CCC przejmuje udziały w niemieckiej sieci obuwniczej.

 

MANGO zamierza rozbudować w tym roku posiadaną przez siebie powierzchnię sprzedaży o 60 tys. mkw.

 

Kate Moss i Kaia Gerber w wiosennej kampanii Stelli McCartney.

 

Prasówka #63


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

LPP zwiększyło sprzedaż w 2018 r. o 14%.

 

Influencerzy głównym źródłem informacji o produktach.
Dlaczego?

 

Wydarzenia w 2018 roku, które najbardziej wpłynęły na marketing w branży modowej.

 

Ile % swoich zarobków przeznaczają na modę Polacy?

 

Raport „The State of Fashion 2019”.
Co przyniesie nowy rok?

 

Ile wynosi powierzchnia handlowa LPP pod koniec 2018 roku?