fbpx

Moda i muzyka – kiedy styl zyskuje brzmienie. Współpraca marek modowych z muzykami

Moda i muzyka jako dziedziny twórcze, posiadające przede wszystkim funkcje ekspresywne, pozostają od samego początku w ścisłym związku. Inspirują się wzajemnie oraz uzupełniają jako środki wyrażania emocji oraz określonej przynależności. Zmieniające się na przestrzeni lat wizerunki członków subkultur wyraźnie wskazują, że synergia mody i muzyki silnie oddziałuje na społeczeństwo, stanowiąc przestrzeń manifestacji wartości i przekonań. Bodźcem do nawiązania współpracy między markami modowymi i przedstawicielami branży muzycznej jest często potrzeba autentyczności, która spotyka się z pozytywnym odbiorem użytkowników.

Projektanci wielkich domów mody znajdują swoje muzy wśród ikon muzyki rozrywkowej – wystarczy wspomnieć kreacje sceniczne, które dla Madonny przygotowywał enfant terrible francuskiej branży fashion – Jean Paul Gaultier. Stanowiły one oprawę m.in. kontrowersyjnej trasy koncertowej MDNA Tour w 2012 roku. Kurt Cobain nosił trampki Converse, które stały się elementem grungowego looku. Sama marka w 2009 roku wprowadziła na rynek kolekcję Chuck Taylor All Stars, będąca formą hołdu dla dawnych i współczesnych ikon muzyki. Podobnie było w przypadku kampanii reklamowej oraz kolekcji Martensa w 2007, która prezentowała wizerunki Sida Viciousa z Sex Pistols czy Joey’a Ramone. Modele z czerwca 2018 roku bezpośrednio nawiązują do twórczości Joy Division. Z kolei Justin Timberlake nosił kreacje Toma Forda podczas The 20/20 Experience World Tour. Wyraźne jest zatem, że przykłady wzajemnego oddziaływania można mnożyć.

One More Time, czyli Saint Laurent Paris x Daft Punk

Współpraca francuskiego duetu tworzącego housowe brzmienia z Saint Laurent Paris zaczęła się w październiku 2012 roku. Daft Punk skomponowało wtedy soundtrack do pokazu marki. Na tym jednak nie poprzestano. Wkrótce po pokazie artyści pojawili się w błyszczących kurtkach, które zostały zaprojektowane przez samego Silmane, który w tym czasie pełnił rolę dyrektora kreatywnego Saint Laurent.

źródło: highsnobiety.com

2 x G = Gorillaz i G – Shock

Kolaboracje marek modowych i muzyków zwykle wynikają z podobieństw w sferze cech, stylu i wartości. Podobnie było w przypadku zespołu Gorillaz imarki  G – Shock. Współpraca zaowocowała limitowaną kolekcją zegarków inspirowanych modelem The Origin z 1983 roku. Zarówno G – Shock, jak i Gorillaz wyróżniają się unikatowym charakterem i zamiłowaniem do przekraczania granic. Nic więc dziwnego, że udało im się stworzyć autentyczny przekaz, który spełnił oczekiwania grupy docelowej.

Balmain, Coachella i Queen B

Trzyczęściowa kolekcja kapsułowa Balmain x Beyoncé ma swoją genezę w występie artystki na festiwalu Coachella w 2018 roku. Z wypowiedzi dyrektora kreatywnego Balmain, Oliviera  Rousteinga wynika, że przygotowane na występ kreacje zachwyciły zarówno divę, jak i jej tancerzy. Warto nadmienić, że współpraca opiera się nie tylko na wzajemnym zrozumieniu w zakresie estetyki, ale także wartości. Obie strony promują wartości feministyczne oraz działają filantropijnie – stąd przekazanie środków ze sprzedaży na organizację United Negro College Fund. W zakres kolekcji wchodzą m.in. modele żółtej i różowej bluzy, w których Beyoncé wystąpiła podczas festiwalu.

źródło: balmain.com

Moda i muzyka w Polsce

Przykłady przenikania się świata muzyki i mody można znaleźć także na polskiej scenie. Odważny wizerunek Moniki Brodki i skłonność do twórczych eksperymentów znalazły ujście we współpracy z marką Levi’s. Customizowane jeansowe kreacje były oprawą sesji MTV Unplugged Brodka w kwietniu 2018 roku. Wypadły one wiarygodnie, wpisując się w klimat występu oraz podkreślając charakter twórczości artystki.

Moda i muzyka stanowią przykład idealnego połączenia, czego dowodem są liczne (owocne) współprace artystów z markami fashion. Ciężko stwierdzić, która dziedzina jest dominująca w zakresie inspirowania twórczości, niemniej ten już klasyczny związek będzie trwał. Coraz odważniejsze kolaboracje i ich efekty z pewnością jeszcze niejeden raz przykują uwagę mediów i użytkowników.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

 

Prasówka #71


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Odszedł wybitny projektant.Chanel ogłosił kto zastąpi Karla Lagerfelda.

 

Muzyk J Balvin zaprojektował własną kolekcję ,,Vibras’’ dla marki GUESS.

 

,,Lidl w ogniu krytyki’’– ich koszule przypominają ,,obozowe paski’’.

 

 

LVMH wprowadza nowe standardy produkcji skóry krokodyla.

 

Szwedzki McDonald’s trolluje Balenciagę i zapowiada buty inspirowane opakowaniem frytek.

 

Kasia Gola ambasadorką inicjatywy Converse na rzecz kobiet.

 

 

Brutalist style. Nowa jakość czy chwilowa moda?

Moda czerpie inspirację z wielu dziedzin życia. W przypadku brutalist style pozostaje w relacji z modernistyczną architekturą. Prezentowana przez nurt surowość przykuła uwagę projektantów i pozwoliła na stworzenie kolekcji oraz elementów ich ekspozycji, które fascynują swoją bezkompromisowością. Pytanie czy wyraźne zainteresowanie odbiorców spowodowane jest zmęczeniem proponowanymi treściami, przesytem komunikatów? A może wynika z realnego zapotrzebowania na ascetyczność formy, która idzie w parze z przekazem – twardym i oszczędnym?

Brutalizm i Yamamoto. Ciężkość, twardość, jednolitość

Nazwa nurtu pochodzi od francuskiego określenia béton brut używanego przez Le Corbusiera – modernistycznego architekta i oznacza różnorodność faktury wykorzystywanego przez niego betonu. Estetyka ta ma pozostawać w opozycji społeczeństwa masowej produkcji, afirmować szczerość i zwyczajność.

Brutalist style to tak naprawdę nic nowego w świecie mody. Od lat realizuje ją wybitny, japoński projektant Yohji Yamamoto. Znakiem rozpoznawczym artysty jest uwielbienie dla koloru czarnego i zabawa konstrukcją. Projektant tworzy monumentalne kolekcje, zawierające w sobie pewną ciężkość, a jednocześnie przekonujące prostotą.

źródło: sanguinestyle.com

Black is modest and arrogant at the same time. Black is lazy and easy – but mysterious. But above all black says this: „I don’t bother you – don’t bother me”

― Yohji Yamamoto

Podobnie jest w przypadku kolaboracji Yamamoto z marką Adidas. Powstała w jej wyniku linia Y-3 cechuje się minimalizmem i dominacją czerni z niewielką domieszką bieli i czerwieni. Ze względu na sportowy charakter ma w sobie więcej lekkości niż standardowe kolekcje projektanta, jednakże zachowuje pewną surowość i ascetyczność formy.

Nic więc dziwnego, że marki coraz częściej i odważniej czerpią z nurtu, który być może wyznaczy nowe standardy w świecie mody nie tylko chwilowo.

Butik Think Tank Yeezy

Ze względu na to, że pierwotnie brutalizm był nurtem architektonicznym, oddziałuje także na styl butików. Studio Yeezy w kalifornijskim Calabasas to ponad 1300 m2 przestrzeni wypełnionej prostymi, masywnymi meblami, które zostały wykonane z barwionego na czarno drewna. Nie brakuje również betonu, który jest sztandarowym materiałem brutalizmu. Studio nastawione jest na funkcjonalność – to miejsce tworzenia koncepcji, prezentacji produktów, ale także przestrzeń biurowa, eventowa oraz nagraniowa. Podobnie jest z elementami wnętrza, które przyjmują postać brył utrzymanych w kolorystyce czerni i szarości i znajdują wiele zastosowań.

źródło: trendland.com

Balenciaga i digital brutalizm

Socksneakers od Balanciaga to kolejny przykład brutalist style w świecie mody. Marka poszła jednak dalej, wykraczając poza produkty i przenosząc styl na digital. Strona oficjalnego butiku online na pierwszy rzut oka wygląda, jakby dopiero się ładowała. Taki odbiór stanowi naturalną reakcję użytkownika przyzwyczajonego do wymyślnej oprawy graficznej sfery online. Design w tym wypadku jest maksymalnie uproszczony, utrzymany w całości w 2D. Treści przekazywane są klasycznym i przejrzystym fontem – ich ilość jest bardzo ograniczona, co umiejscawia stronę w opozycji sklepów online innych marek, które są wręcz przepełnione bannerami reklamowymi. Surowość w tym przypadku koresponduje z DNA marki i trafia w oczekiwania grupy docelowej, która jest zmęczona natłokiem komunikatów.

źródło: balanciaga.com

Przeniesienie stylistyki brutalizmu do świata mody jest zgodne z manifestem amerykańskiego architekta Charlesa Moor’a – w tym przypadku to ubrania oraz butiki mogą i powinny mówić, a jeśli przyjmują formę funkcjonalną, to są w ogólnym wyrazie ponure. Odzwierciedlają w ten sposób jakości psychiczne i powinny być zgodne z ludzkim sposobem postrzegania i odczuwania świata i stylu, a nie przyjmowanymi społecznie wzorcami.

Dotychczas brutalizm był stylem niedocenianym ze względu na to, że ciężko znaleźć polot w nurcie opartym na litej konstrukcji betonu. Moda jednak chętnie redefiniuje pojęcie piękna i atrakcyjności – zwłaszcza w ostatnich latach. Można w tym upatrywać szansy na zaistnienie brutalistycznych stylizacji na salonach.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

 

Prasówka #70


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Seksizm w reklamie ekskluzywnego, warszawskiego butiku?

 

Victoria Beckham w swoich kolekcjach nie będzie już używać skór zwierząt egzotycznych.

 

PUMA Talents – to nowa inicjatywa sportowej marki we współpracy z muzykami.

 

 

Czwarta edycja Bitwy Stylistów 2018. Znamy najlepszą, polską stylistkę młodego pokolenia!

 

Przejaw rasizmu w kolekcji Katy Perry? Piosenkarka wycofuje projekt ze sprzedaży

 

 

 

Moda na żądanie. Nearshoring i onshoring.

W erze dynamicznie zmieniających się preferencji rośnie zapotrzebowanie na szybkie reagowanie względem oczekiwań klientów, jak np. przyspieszenie cyklu produkcyjnego w obrębie danych marek.

Nowe rozwiązania automatyzacji i analizy danych pozwoliły startupom na przygotowanie elastycznych rozwiązań względem zmian popytu i dostosowanie produktów do kierunków ich nabywców.

Wprowadzanie zmian

Projektowanie i produkcja to zazwyczaj czasochłonny proces, przy czym czasami do jego realizacji potrzebny jest prawie rok, od zaplanowania do przeniesienia produktu na rynek. Nowa technologia, analityka i nearshoring są z pewnością dobrą drogą do rozwiązania tego problemu, umożliwiając szybszą i sprawniejszą pracę tj. skracając czas produkcji i usprawniając dystrybucję. Według przewidywań, produkty będą wręcz wciągane na rynek w oparciu o rzeczywiste zapotrzebowanie, zamiast sugerowania się długofalowymi prognozami.

Siła social media dociera do każdego z nas. Codziennie możemy przeczytać o najnowszych trendach w modzie na popularnych serwisach społecznościowych i stronach internetowych. Duży potencjał wciąż tkwi w Instagramie. Zamiast prezentacji nowej kolekcji w social mediach, marki będą opierać swoje działania na aktualnych insta-tendencjach. Rezultatem tego będzie wzrost produkcji na czas, czyli ‘’just-in-time’’ i obniżone zostaną poziomy nadmiernych zapasów.

W ramach dynamiki ‘’pull’’, produkcja i dystrybucja oparte są więc na żądaniach klienta. Wykorzystywany jest do tego model, według którego produkty dodaje się po spożyciu- tzw. model ‘’supermarket’’.

Zmiana na “pull” może zostać zwiększona o przenoszenie produkcji typu nearshoring i onshoring, umożliwiając produkcję tego samego dnia oraz dostawę następnego. Dla porównania, do tej pory czas realizacji od projektu do sprzedażny liczony był w tygodniach, a nie w godzinach. Według ostatnich badań opublikowanych przez MCKinsey, 60% kadry kierowniczej ds. zamówień na odzież, oczekiwać będzie, że ponad 20% ich zaopatrzenia ma pochodzić z obszarów nearshoring do 2025 roku.

Z ekonomicznego punktu ‘’moda na żądanie” może znaleźć zarówno plusy jak i minusy. Do pierwszej kategorii z pewnością możemy zaliczyć mniejszy kapitał inwestycyjny, co prowadzi do niższych zapasów i większej elastyczności. Dodatkowo pozwala sprawniej zarządzać pieniędzmi w firmie i umożliwia lepszą kontrolę stocku oraz zmniejszenie ryzyka nietrafionej kolekcji dla klientów. Minusem niestety względem tak poprowadzonej inwestycji będzie koszt produkcji, który jest wyższy ze względu na mniejsze wielkości cyklów produkcyjnych partii.

źródło: pinterest.com

Wykorzystanie technologii do szybszej produkcji

Cyfrowe oraz laserowe nadruki do wykonywania wykończeń na ubraniach, dzianinowe innowacje w tym np. dzianiny 3D, półautomatyczne technologie i zautonomizowana logistyka. Dzięki zastosowaniu takich technik firmy pomogą zmniejszyć pracochłonność w firmie, zwiększając indywidualizację i niezawodność oraz skrócenie czasu przetwarzania. Dodatkowymi pomocami mogą być mikro-faktory, które umożliwiają szybkie zmiany produkcyjne. Wykorzystywane są w studiu projektowym, przyspieszając proces prototypowania lub na halach produkcyjnych, w celu zapewnienia wysokiej jakości personalizacji, wskutek czego i zerowego poziomu marnowania materiałów.

Startupy wykorzystują tę technologię do produkcji mody na żądanie. Wykorzystanie zaawansowanych analiz umożliwia zrewolucjonizowanie planowania i całego procesu produkcyjnego. Porównując startupy do wiodących marek, istnieją pewne różnice strategiczne, które aktualnie są na czele produkcji typu “pull”, chociaż firmy o ustalonej pozycji na rynku również wdrażają się w ten model, krok po kroku.

W tym roku, możemy spodziewać się rozwoju przeprowadzanych operacji nearshoringu i onshoringu. Zredukowany czas realizacji będzie kluczowym czynnikiem konkurencyjności i można być pewnym, że popyt na żądanie będzie cały czas wzrastał.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #69


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

„Gucci Showtime” czyli niesamowita kampania marki na sezon wiosna-lato 2019

 

Najnowsza kampania BIZUU na wiosnę-lato 2019

 

Dyrektor artystyczny Chanel Karl Lagerfeld stworzy z Carine Roitfeld nową kolekcję

 

 

Marka Jack & Jones uruchomiła sklep internetowy w Polsce

 

„Vogue Polska’’ świętuje pierwsze urodziny

 

 

 

#SocialShopping – jak sprzedawać w social media

Social media odgrywają coraz ważniejszą rolę w komunikacji brandów modowych. Są przestrzenią służącą nie tylko kreowaniu wizerunku – rośnie także ich istotność w zakresie aktywnej sprzedaży produktów. Szczególną rolę w tym kierunku odgrywa social shopping, czyli odmiana marketingu szeptanego online.

Z marketingiem szeptanym związane są dwa zjawiska: word of mouth marketing oraz buzz marketing. Pierwsze dotyczy najbardziej klasycznej formy samoistnego przekazywania rekomendacji. Z kolei buzz marketing polega na tworzeniu specyficznego szumu wokół marki, który sugeruje, że warto o niej mówić, w związku z czym – rośnie jej popularność. W przestrzeni online będą to wszelkie formy spontanicznego (lub sprawiającego takie wrażenie) prezentowania produktów danego brandu.

Social shopping polega na integracji sklepu internetowego z kanałami social media, a co za tym idzie – ze społecznością fanów. Daje więc możliwość pozyskiwania wiarygodnych rekomendacji, gdyż te pochodzą bezpośrednio od użytkowników. W formie porównywarek cen czy przeznaczonych stricte do tego celu portali – nie odnotował wielkiej popularności. Inaczej wygląda kwestia dostosowywania funkcji niektórych portali w kierunku social shoppingu. Według badania Euro RSCG Sensors 75% respondentów chętnie dzieli się pozytywnymi i negatywnymi doświadczeniami związanymi z produktem lub usługą. Mając na uwadze tę tendencję, obiecującym wydaje się wbudowanie połączenia e-commerce w przypadku Instagrama, który już jest przestrzenią wymiany opinii lub Pinteresta, który opiera się na idei wymiany inspiracji.

źródło: pexels.com

Od pinów do e-commerce

Pinterest jest jedną z najskuteczniejszych platform do social shoppingu, którą wykorzystują marki modowe. Z założenia ma stanowić przestrzeń wymiany inspiracji. Umożliwia prezentację interesujących outfitów, które są zapisywane oraz udostępniane przez członków społeczności. Dzięki możliwości integracji z Etsy, brandy fashion mają możliwość bezpośredniego przekierowania zainteresowanego użytkownika do swojego sklepu.

źródło: pl.pinterest.com

#kupuj na Instagramie

Wprowadzona w marcu 2018 roku nowa opcja Instagrama pozwala na dodawanie produktów do postów i relacji. Maksymalna liczba oznaczeń to 5 produktów na jednym zdjęciu lub filmie, z kolei w przypadku karuzeli w aktualnościach – 20 produktów. Stworzone posty docierają zarówno do fanów, jak i do potencjalnych nabywców, którzy nie są jeszcze followersami danego profilu – poprzez wyświetlenia w zakładce Eksploruj. Jest to znaczne ułatwienie w porównaniu z poprzednią (zbyt) długą drogą od publikacji do sklepu.

Działania z zakresu social shoppingu na portalach społecznościowych można określić jako ścieżkę od inspiracji do zakupu. Warto podkreślić, że jest to bardzo naturalny sposób nabywania produktu dla obecnej generacji konsumentów. Marki, które efektywnie korzystają z opisanych funkcji w ostatnim okresie odnotowały duże wzrosty, co wskazuje, że w dalszej perspektywie mogą one stanowić ważny element działań e-commerce.

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #68


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

ZARA ma nowe logo. Czy rzeczywiście to najgorszy redesign w świecie mody?

 

Nowa strategia H&M przynosi efekty finansowe.

 

Nowa umowa pomiędzy CCC a Gino Rossi.

 

 

Jak prezentuje się kondycja polskiej branży e-commerce?

 

Zalando wprowadza duże metki przy ubraniach. Dlaczego?

 

Asos stworzy czarną listę osób, które nieustannie zwracają ubrania. Kim są „serial returners”?

 

Paryż zostanie światową stolicą ekologicznej mody?

 

Decyzje zakupowe Millenialsów i pokolenia Z

Millenialsi i pokolenie Z to dwie generacje, na temat których powstały liczne publikacje. Są grupami często demonizowanymi, a eksperci prześcigają się w próbach opisania ich preferencji i zachowań. Stanowią wyzwanie nie tylko dla rekruterów i pracodawców, ale też dla marketingowców – dlatego, że są konsumentami niezwykle odpornymi na tradycyjne formy reklamy. Co zrobić, żeby skutecznie do nich dotrzeć?

 

W Polsce Millenialsi, czyli pokolenie Y stanowi około 30% społeczeństwa, z kolei generacja Z około 25 %. Są zatem kluczowymi grupami odbiorców, które dyktują prawa na rynku. Mają wysokie wymagania, liczy się dla nich autentyczność i wysoka jakość produktów i usług. Angażują się społecznie, wybierają marki pod względem dopasowania do ich osobowości. Równolegle funkcjonują offline i online, zacierając granice między tymi płaszczyznami. Żyją szybko i pod dużą presją, nieustannie odczuwając FOBO (Fear of Being Offline) i FOMO (Fear of Missing Out). Jako pokolenia wzbudzają silne emocje, ale sami też się nimi kierują – według badania NerdWallet 67% Millenialsów podejmuje decyzje zakupowe pod ich wpływem.

Jacy są Millenialsi i Z-ci?

Millenialsi wg Dale Carnegie Training i RSU Research to osoby urodzone w latach 1980 – 1996. Są dobrze wykształceni, świetnie radzą sobie z technologią i cenią doświadczenia dużo bardziej niż samo posiadanie. Mają wysokie poczucie własnej kompetencji i są przekonani o własnej sprawczości. Cechuje ich niecierpliwość. Dla Y-ków ważna jest swoboda działania i możliwość podejmowania decyzji w oparciu o posiadane przekonania.

Do pokolenia Z wg Kelley School of Busines należą osoby urodzone w latach 1997 – 2010. Od samego początku funkcjonują w cyfrowym świecie, mają dostęp do najnowszych technologii. Są przedsiębiorczy, otwarci i chętnie dzielą się wiedzą oraz przemyśleniami w Internecie. Cechuje ich rozmach względem planów na przyszłość, zależy im przede wszystkim na budowaniu relacji społecznych.

Należy mieć na uwadze, że powyższe charakterystyki odnoszą się do cech ogólnych obu grup, które są jednak wewnętrznie zróżnicowane. Reprezentują różny status zawodowy, finansowy oraz są na odmiennych etapach życia. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach wskazują, że ta heterogeniczność ma przełożenie na ich decyzje zakupowe oraz przejawiane potrzeby.

żródł: Pexels.com

Pokaż autentyczność, działaj jakościowo

Niezwykle istotnym sposobem komunikacji z Millenialsami i pokoleniem Z jest influencer marketing, o którym pisaliśmy tutaj. Produkty polecane i testowane przez popularnych blogerów i instagramerów są znacznie chętniej kupowane. Według badań AdWeek i Defy Media 48% przedstawicieli generacji Z jest skłonna zaufać opinii influencerów. Dobrze sprawdza się także marketing szeptany – ponad 50% Millenialsów przyznało, że kupiło produkt ze względu na czyjąś rekomendację.

Kluczem do komunikacji z opisywanymi grupami jest zaangażowanie. Działania lokalne, trafiające do określonych odbiorców oraz organizacja eventów, które pozwalają konsumentom na doświadczanie produktu, a nie tylko jego nabywanie to sposoby na zdobycie cennej uwagi Millenialsów i Z-ów.

Ponadto liczy się jakość – nie tylko produktu czy usługi, ale samej komunikacji. W dobie fake news i natłoku informacji, odbiorcy są szczególnie wyczuleni na wartość kierowanych do nich treści. Dotyczy to zarówno merytoryki przekazu, jak i jego estetyki, czego dowodem jest rosnąca popularność Instagrama, który już jest dla wielu marek wiodącym medium, służącym do budowania społeczności lojalnych fanów.

O ile Millenialsi najchętniej kupują w sieci, co sprawia, że systemy e – commerce muszą być intuicyjne i dostosowane pod mobile, to pokolenie Z woli korzystać z butików. Oczywiście, kupują w sieci, lecz szczególnie cenią sobie atmosferę podczas zakupów. Wymaga to szczególnej staranności przy projektowaniu przestrzeni, która coraz rzadziej przypomina klasyczny sklep.

Wpływ na świat mody

Moda musiała postawić na CSR, czyli społeczną odpowiedzialność biznesu oraz ekologię. Dla Y-ków i Z-ów ważne jest, żeby marka była spójna z reprezentowanymi przez nich wartościami. Dbałość o środowisko, humanitarne traktowanie zwierząt i recykling to ważne kwestie, kiedy podejmują decyzję o zakupie. W odpowiedzi na te potrzeby H&M stworzył kolekcję Concious z ekologicznej bawełny i poliestru z recyklingu butelek PET, a Chanel wydało oświadczenie, że zaprzestaje używania skór zwierząt egzotycznych w swoich kreacjach. Z kolei do kampanii Fur Free Retailer, która dąży do całkowitego wyeliminowania produkcji naturalnych futer dołączyło ponad 300 marek modowych.

Z kolei potrzeba unikalności i wyjątkowości, którą przejawiają obie generacje spełnia się poprzez nabywanie produktów z edycji limitowanych. Stąd popularność sneakersów sygnowanych przez Kanye Westa czy kolekcji urodzinowej Wranglera. Kluczem do sukcesu są też kolaboracje – wystarczy wspomnieć Reebok x Olka Osadzińska czy PROSTO x Ania Kuczyńska.

źródło: Inkpink.pl

A skoro o PROSTO mowa – Millenialsi i Z-ci kochają streetwear, a ich ulubionym obuwiem są wygodne sneakersy. Stąd też decyzja luksusowych domów mody taki jak Gucci czy Louis Vuitton o wprowadzeniu obuwia sportowego do swoich kolekcji.

Marki prześcigają się także w projektowaniu imponujących butików, które są nie tylko przestrzenią zakupową, ale miejscem, które oddziałuje na zmysły kupujących i buduje określony przekaz. Szczególną uwagę przykuwa berliński butik marki Polska Wsiura, który koresponduje z jej DNA. Jest to dwupiętrowa industrialna przestrzeń, gdzie oprócz ubrań znajdują się książki, ziny oraz artystyczne instalacje.

Millenialsi i Z-ci chętnie sięgają zarówno po produkty z sieciówek, jak i po ubrania marek luksusowych. Lubią nieoczekiwane połączenia, które podkreślają ich osobowość. Brandy są im zatem potrzebne do komunikowania swoich przekonań i manifestowania indywidualizmu. Przede wszystkim cenią sobie autentyczność. Dlatego są wyzwaniem dla marek, które muszą budować swoje strategie marketingowe w oparciu o trudne do spełnienia wymagania odbiorców. Oceny formułowane wobec tych generacji bywają skrajne, niemniej jedno jest pewne – powodują poważne zmiany w świecie mody.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion