fbpx

100% Retail & Fashion – znamy miejsce i datę VI edycji konferencji!

Z radością ogłaszamy, że VI edycja konferencji 100% Retail & Fashion odbędzie się w Starym Browarze w  Poznaniu.

W terminie 10-11 października spotkamy się w przestrzeni najpiękniejszego centrum handlowego w Polsce i nagradzanego jako Najlepsze Centrum Handlowe w Europie i na Świecie. Podczas 2 dni konferencji największe marki modowe i specjaliści z branży fashion spotkają się by rozmawiać o trendach, sprawdzonych case studies i możliwych kierunkach rozwoju branży.

Dlaczego 100% Retail & Fashion zmienia swoją lokalizację?

Chcemy rozwijać konferencję w bardziej centralnym miejscu w kraju tak, by ułatwić udział w wydarzeniu markom zlokalizowanym na południu kraju.

Jesteśmy przekonani, że nie ma lepszego miejsca do dyskusji na temat kondycji i przyszłości rozwoju marek modowych niż w Starym Browarze – jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych centrum handlowych naszego kraju, które z powodzeniem tworzy przestrzeń dla największych marek sieciowych, luksusowych brandów oraz polskich marek autorskich. To idealna przestrzeń do spotkań i zdobywania inspiracji do wprowadzania zmian i rozwoju w branży fashion.

Jak co roku czeka Was masa inspiracji, warsztatów i praktycznej wiedzy w zakresie branży modowej.

Już niedługo ogłosimy pierwszych prelegentów tegorocznej edycji. Zachęcamy do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, żeby być zawsze na bieżąco.

Nie może Was tam zabraknąć!

Do zobaczenia w Poznaniu!

Redakcja 100% Retail&Fashion

Afterparty VI edycji w ekskluzywnym Twelve Cocktails & Co. w Młyńska 12

Profesjonalny networking podczas konferencji i biznesowe rozmowy prowadzone w nieformalnej atmosferze należą do głównych elementów wyróżniających 100% Retail & Fashion w kategorii konferencji biznesowych.

To właśnie na możliwość bezpośredniego porozmawiania z najważniejszymi profesjonalistami z branży i nawiązanie trwałych relacji biznesowych na lata, zwracają uwagę uczestnicy, którzy wracają do nas co roku i przekazują pozytywne referencje.

Wieczorne spotkanie pierwszego dnia konferencji jest bardzo ważnym elementem budowania niepowtarzalnej atmosfery 100% Retail & Fashion. Dlatego ogromnie cieszymy się z tego, że podczas VI edycji spotkamy się z naszymi gośćmi w miejscu wyjątkowym. W eleganckim coctail bar na dachu kamienicy Młyńska 12 z widokiem na panoramę miasta Poznań.

Twelve Coctails & Co. to przepiękne i eleganckie wnętrze, obsługa barmańska na najwyższym poziomie i niezwykła atmosfera.

Do zobaczenia w Poznaniu!

Prasówka #80


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Adidas stworzył buty, które można w pełni poddać recyklingowi.

 

Gucci bije rekordy pupularności. Marka zanotowała 20% wzrost sprzedaży w pierwszym kwartale 2019 roku.

 

Instagram ma zamiar wprowadzić rewolucyjną zmianę.

 

 

Zalando rezygnuje z darmowych dostaw?

 

Fendi zorganizuje pokaz mody w hołdzie dla Karla Lagerfelda.

 

Brytyjski Vogue hołdem dla dojrzałego piękna kobiet po 50 roku życia.

 

 

Prasówka #79


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 

 

Wirtualni influencerzy – przyszłość mody?

 

Koncern LVMH notuje dynamiczny wzrost sprzedaży.

 

New Look wycofuje kolekcję męską ze sklepów.

 

 

Polacy coraz chętniej kupują odzież premium.

 

Asos notuje znaczny spadek zysków

 

Zalando wprowadza strefę beauty.

 

Coraz więcej osób korzysta z mobilnych programów lojalnościowych.

 

Zrównoważony rozwój w modzie

Niezaprzeczalnym trendem w roku 2019 jest ruch zero waste. Wzrasta świadomość ekologiczna, coraz więcej dyskutuje się na temat recyklingu, upcyklingu czy poszukiwaniu rozwiązań mniej szkodliwych dla środowiska. Przed markami pojawia się wyzwanie – jak dostosować swoje działania i produkty, aby wpisywały się w teorię zrównoważonego rozwoju w modzie?

Konsumenci a idea sustainability

Ekologiczna moda to trend, za którym stoją twarde dane i duże pieniądze. W raporcie McKinsey “The State of Fashion”, prognozującym stan rynku modowego na 2019, zrównoważony rozwój po raz pierwszy znalazł się na liście najważniejszych wyzwań dla marek. Dla badanej grupy równie ważne co etyczność i ekologiczność jest także transparentność działań. Młodsze grupy deklarowały, że byłyby bardziej lojalne wobec marek, których wartości są zgodnie z ideą less lub zero waste.

Najbardziej dotyczy to millenialsów, to grupa najbardziej zainteresowana produktami z kategorii sustainable. Według raportu “Global Corporate Sustainability Report” Nielsena z 2018 roku wynika, że aż 85% tej grupy uważa starania firm w zakresie zrównoważonego rozwoju za szczególnie ważny obszar ich działalności. W kwestii rentowności, przewiduje się, że zakupy millenialsów w sektorze mody sustainable do 2021 roku przyniosą dochód 150 miliardów dolarów.

Wzrost popularności tej idei łatwo odczytać z danych dotyczących wyszukiwań na portalu Google. Według najnowszych danych (kwiecień 2019), popularność tematu “zrównoważonej mody” osiągnęła najwyższy punkt od 15 lat. Co więcej, hasło “sustainable fashion” w tym momencie przynosi około 240 milionów wyników wyszukiwań.

Jak nieekologiczna jest współczesna moda?

Latem 2018 roku, w wiadomościach pojawiła się informacja, że Burberry spaliło ubrania i akcesoria o wartości 37.6 miliona dolarów, aby nie sprzedawać ich po obniżonych cenach. Przecena asortymentu w przypadku marek luksusowych, takich jak Burberry, kłóci się z najważniejszym elementem ich idei brandingowej – niedostępności. Wiadomość ta wywołała oburzenie i sprzeciw wśród konsumentów. Burberry zareagowało. We wrześniu tego samego roku opublikowali oficjalne oświadczenie, w którym zadeklarowali natychmiastowe zaprzestanie niszczenia produktów nie do sprzedaży.

Jednak problem ten nie tyczy się wyłącznie marek luksusowych. O ten sam sposób utylizacji asortymentu zostały oskarżony m.in. H&M ( o, którym pisaliśmy w poprzednim poście) czy Nike. Duński kanał telewizyjny TV2 zarzucił H&M o spalenie 60 ton nowych, nieużywanych ubrań, których nie zdołał sprzedać od 2013 roku. Firma zaprzeczyła oskarżeniom, twierdząc, że wszystkie spalone ubrania były zniszczone przez pleśń lub zawierały niebezpieczne poziomy ołowiu. Ostatecznie rozwiązanie sprawy nadal stoi pod znakiem zapytania. Operation X, czyli program TV2, i H&M opublikowali dwa, sprzeczne ze sobą raporty dotyczące poziomu substancji chemicznych w ubraniach.

Niszczenie produktów w piecach przemysłowych wiąże się z wieloma negatywnymi skutkami dla środowiska: powoduje emisję dwutlenku węgla, zużywa bardzo duże ilości wody oraz prowadzi do zatrucia rzek w krajach afrykańskich i azjatyckich przez ścieki nieoczyszczone z barwników.

Działania firm w tej kwestii skomentowała Maria Malone, główna wykładowczyni fashion business na Uniwersytecie Manchester Metropolitan. “Stale rosnący nadmiar towaru świadczy o nadprodukcji, a [marki] zamiast spowolnienia swojej produkcji, spalają ubrania i produkty w idealnym stanie.” Tego typu sytuacje spowodowane są modelem biznesowym fast fashion. Obecnie, implementacja tego typu modelu łączy się z takimi cechami jak wzrost liczby kolekcji na rok, niższe ceny, szybka reakcję na trendy popularne wśród konsumentów i oferowanie nowych produktów z nimi zgodnymi.

Co w tej kwestii robią giganci mody?

Pomijając oskarżenia o nieekologiczne praktyki, H&M prowadzi również działania popierające ideę zrównoważonego rozwoju. Od 2012 roku w sprzedaży znajduje się linia Conscious Collection. Ubrania w ramach tej kolekcji w swym składzie mają m.in. ekologiczną bawełną, poliester z recyklingu butelek PET czy lyocell, czyli materiał z celulozy drzewnej.

Adidas, współpracując z Parley for the Oceans, stworzył serię butów, których podeszwa wykonana jest w 95% z plastiku zebranego z wód w pobliżu Malediw. Akcja nie zakończyła się na jednej kolekcji. Dodatkowo, firma zadeklarowała, że do 2024 roku wszystkie ich buty będą wykonane z recyklingowanych tworzyw sztucznych wyłowionych z dna oceanu. Stanowi to co prawda minimalny odsetek całej ilości odpadów wyrzucanych do zbiorników morskich, ale jest to zdecydowanie krok w dobrą stronę.

Inne marki zobowiązały do podobnych działań. Athleta obiecuje, że 40 procent jej produktów jest wykonanych jest z recyklingowanych materiałów. Allbirds również opublikowało taki postulat, a dodatkowo przekazuje używane buty jako datki dla potrzebujących.

Lokalnie znaczy ekologicznie

Transport elementów potrzebnych do stworzenie kolekcji czy zamówień do klienta również wiąże się z negatywnymi skutkami dla środowiska. Dlatego idea zrównoważonego rozwoju często podkreśla także miejsce pochodzenia materiałów czy produkcji asortymentu, zachęcając jednocześnie do wspierania lokalnych firm. Na polskim rynku pojawia się coraz więcej inicjatyw, chcących tworzyć produkty w zgodzie z ruchem less waste, tudzież zero waste.

Polska marka NAGO próbuje sprzeciwić się narzucaniu kilkunastu sezonów w ciągu roku. Chce, aby ich ubrania stały się częścią, noszonej przez wiele lat, garderoby kapsułowej. Działania NAGO najprościej opisać za pomocą podanych przez nich wartości: prosta forma, czysty proces, redukcja odpadów. NAGO wprowadza postulat zero waste do każdego elementu swojej działalności. Ograniczają produkcję metek do minimum, nie znajdziemy w nich plastiku – wyłącznie papier, bawełnę, recyklingowaną tekturę i metalową agrafkę. Pudełek z przesyłkami nie wypełniają folią. Ubrania wykonane są z materiałów, które pochodzą z natury i posiadają odpowiednie certyfikaty – organiczna bawełna, tencel, cupro czy wełna.

Inne podejście do ekologicznej mody prezentuje Packdesign. Ich twórczość opiera się głównie na recyklingu i upcyklingu. Tworzą torebki i worki, wszystkie szyte z ubrań niezdatnych już do noszenia. Na swoim profilu na Instagramie zdradzają historie poszczególnych produktów, dzięki czemu klienci mogą dowiedzieć się z czego zostały wykonane. Packdesign do produkcji wykorzystał już np. dżinsowej spodnie, welurową sukienkę, skórzaną kurtkę, zasłony czy firany, udowadniając, że piękne akcesoria można wykonać z praktycznie wszystkiego.

Przykładów polskich marek chcących tworzyć rynek modowy w etyczny sposób jest więcej – Imprm Studio, Elementy czy Wearso. To okazja do zakupu ubrań zarówno ekologicznych, jak i dobrych jakościowo, które będą towarzyszyć przez wiele lat.

Działalność w zgodzie z postulatami zrównoważonego rozwoju to duże wyzwanie dla marek modowy. Analizując stały wzrost popularności idei, być może, w niedalekiej przyszłości, sustainable fashion z kolejnego trendu stanie się wymaganiem na rynku.

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #78


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 
 

Rewolucja w handlu! Google umożliwia zakupy przez Asystenta.

 

Beyonce rozpoczyna współpracę z marką Adidas.

 

Amy Odell przekonuje dlaczego reklama prasowa jest potrzebna w modzie.

 

 

Dlaczego festiwale muzyczne są ważne dla marek modowych?

 

H&M chce wejść w rynek używanej odzieży online.

 

Zarina przegrała proces z Zarą. Marka zamyka wszystkie sklepy w Polsce.

Festiwale muzyczne – dlaczego są ważne dla marek modowych?

Dzisiaj, festiwale muzyczne to więcej niż tylko koncerty. To wydarzenia modowe. Z roku na rok wzrasta liczba osób uczęszczających na tego typu eventy, a wraz z tym, nieustannie pojawia się coraz więcej treści na mediach społecznościowych dotyczących festiwali. Tendencji tej nie ignorują marki modowe, które coraz częściej wykorzystują sezon festiwalowy do promocji swojego asortymentu.

W liczbach: festiwal muzyczny na Instagramie

Festiwale muzyczne dedykowane są głównie do ludzi młodych – millenialsów i pokolenia Z. To grupy, dla których głównym kanałem komunikacji jest internet. Poruszają się sprawnie po mediach społecznościowych, a influencerów czy blogerów traktują jako wyznaczników trendów i chętnie sięgają po ich opinie. Zaistnienie w mediach społecznościowych jest dla marek z sektoru fashion szczególnie istotne podczas sezonu festiwalowego. Współpraca z influencerami, tworzenie dedykowanych kolekcji czy specjalnych punktów na terenie festiwalów to kilka z najpopularniejszych sposobów na wyróżnienie się, którego podejmują się marki w tym czasie.

Wzrost popularności festiwalów muzycznych w mediach społecznościowych jest niezaprzeczalny. Wystarczy spojrzeć na popularność hashtagów powiązanych z tego typu eventami – hashtagiem #coachella oznaczono już ponad 4.2 miliona zdjęć na Instagramie, z czego zdecydowaną większość stanowią zdjęcia ubrań. Samym #festivalfashion oznaczono nieco ponad milion postów. Nie wspominając już o łącznym zasięgu podobnych hashtagów zorientowanych na wydarzenia tego typu, takich jak #coachellaoutfit, #coachellastyle, #festivalseason czy #festivalready.

Królowa wśród festiwali – Coachella

Jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń w kalendarzu każdego festiwalowicza jest kalifornijski Coachella Valley Music and Arts Festival. W 2018 roku festiwal ogłosił, że na wydarzeniu pojawiło się ponad 100 tysięcy uczestników, a bilety – jak co roku – wyprzedały się w ekspresowym tempie. Coachella przeciąga zarówno fanów muzyki jak i topowe marki modowe.

Najbardziej rozpoznawalną kolaboracją jest współpraca z szwedzką firmą H&M. Przez ostatnie sześć lat marka była oficjalnym sponsorem wydarzenia. Na kwietniowy festiwal muzyczny przygotowywano limitowane kolekcje, inspirowane festiwalowym stylem i aktualnymi trendami, oferując możliwość zakupu asortymentu na terenie festiwalu Coachella. Ta kolaboracja pozwoliła H&M na zaistnienie na rynku mody jako dostawcy ubrań festiwalowych o największej dostępności, sprowadzając najbardziej pożądane trendy do przeciętnego klienta sklepów fast fashion. Jednocześnie, pojawiając się na festiwalu, ubrania H&M stanęły na równi z kreacjami od topowych designerskich marek.

Bitwa o festiwalowiczów

Potęga promocyjna festiwali muzycznych nie uszła uwadze platformy zakupowej Revolve. Podczas trwania Coachelli, Revolve już dwukrotnie stworzyło własny mini-festiwal. Wydarzenie odbyło się na terenie posiadłości Merv Griffin w La Quinta w Kalifornii. Na scenie pojawili się m.in. Snoop Dogg, Rick Ross, A$AP Rocky, GoldLink, Kiiara czy Chance the Rapper. Na zamkniętą imprezę zaproszono najbardziej rozpoznawalne twarze modelingu i influencerów modowych. Pojawili się Emily Ratajkowski, Kendall Jenner, Taylor Hill, Winnie Harlow, czy Olivia Culpo. Platforma zakupowa nie zapomniała o wykorzystaniu swojego asortymentu przy tworzeniu wydarzenia. Podczas pierwszej edycji akcji, Revolve podjęło się zadania wystylizowania 450 influencerów, od stóp do głów ubranych w ubrania dostępne na ich platformie. Stylizacje Revolve pojawiły się na Instagramach celebrytów social media, dzięki czemu uzyskały rzekomo 4.4 miliardów wyświetleń.

Źródło: Sami Drasin/Billboard
Źródło: Thaddaeus McAdams/WireImage

Festiwale muzyczne w Polsce

Przykłady festiwalowych akcji marek modowych można odnaleźć również na festiwalach odbywających się w Polsce. Marka Levi’s utworzyła specjalne strefy co-creation lab na terenie dwóch polskich festiwali – festiwal Open’er oraz Tauron Nowa Muzyka. Do dedykowanej sfery należało przyjść z ubraniami z metką Levi’s i odmienić je podczas warsztatów prowadzonych przez różnych artystów. Do prowadzenia owych warsztatów zaproszono artystów takich jak Zulu Kuki, Gaba Hair, Forin, Gregor Gonsior czy Barrakuz.

W rezultacie, uczestnictwo w customizacji w strefie Levi’s zachęcała festiwalowiczów do wybierania ubrań marki Levi’s do festiwalowych stylizacji, a ich customizacja podczas warsztatów odmieniła zwykłe, dżinsowe produkty w oryginalne kreacje, którymi uczestniczy chętnie chwalili się w mediach społecznościowych. To właśnie niepowtarzalność stroju jest najbardziej pożądaną cechą przy tego typu wydarzeniach.

Źródło: aliganza.prowly.com
Źródło: aliganza.prowly.com

Firmy modowe widzą ogromny potencjał w aktywacjach i akcjach promocyjnych podczas sezonu festiwalowego. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, w XXI wieku festiwal muzyczny to wydarzenie modowe. Warto pamiętać również o tym, że to także wydarzenie social mediowe. Festiwalowiczom zależy na oryginalności, niepowtarzalności – chcą wyróżnić się z tłumu. Podczas festiwalowego lata, cel tej grupy staje się również celem marek modowych. To najlepszy moment na wykazanie się dozą kreatywności, stworzeniem wyróżniającego się i estetycznego projektu, który otrzyma akceptację zarówno od fanów muzycznych wydarzeń, jak i społeczności śledzącej trendy w mediach społecznościowych.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion

Prasówka #77


NIE WIESZ CO WYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE MODY W OSTATNIM TYGODNIU?
NIC STRACONEGO!
Z nami zawsze będziesz na bieżąco.
Najnowsze projekty marek modowych i zaskakujące współprace, a także rynek finansowy, CSR i marketing w branży fashion.
Cotygodniowa dawka newsów 100% Retail&Fashion, czyli głos branży modowej w pigułce.


 

 
 

E-commerce dynamicznie rośnie dzięki niehandlowym niedzielom.

 

Po raz pierwszy w historii sprzedaż online wyższa niż w retailu.

 

Instagram tworzy nowe narzędzia dla marek i influencerek.

 

 

Carine Roitfeld stanie na czele marki Karla Lagerfelda.

 

W jaki sposób wielkie koncerny modowe radzą sobie z niesprzedanymi ubraniami?

 

Ubrania z cytrusów i ananasów w nowej ekologicznej kolekcji H&M.

 

 

Drugie życie czy śmierć? Czyli niesprzedane ubrania w wielkich koncernach modowych

Wyprzedaże, finalne wyprzedaże, wyprzedaże końcówek kolekcji – to najbardziej popularne sposoby marek na niesprzedane ubrania i dodatki. Nie zawsze jednak te akcje przynoszą pożądany skutek. Nie da się ukryć, że marki modowe ponoszą wielkie straty związane z niesprzedaniem części swoich produktów. Nie mogą ich przecież trzymać w nieskończoności na magazynach, ponieważ potrzebne jest miejsce na nowe kolekcje. W takim razie jak firmy radzą sobie z tym problemem?

W ostatnich 15 latach ilość produkowanych na świecie ubrań podwoiła się. Każdego roku produkowane jest 150 bilionów sztuk odzieży. Popularne sieciówki mają średnio dwie dostawy w ciągu tygodnia. Kolekcje zmieniają się natomiast mniej więcej co 2 tygodnie. Nie da się ukryć, że prowadzi to do ogromnego marnotrawstwa. Wielkie koncerny modowe mają jednak na to kilka sposobów.

Wyprzedaże

Praktykę tę stosują wszystkie marki, które próbują pozbyć się zapasów produktów. Jest to podstawowy sposób na czyszczenie magazynów. Słowo „wyprzedaż” nie narodziło się z myślą o konsumentach, lecz z myślą o ubraniach i akcesoriach zalegających na półkach sklepowych magazynów. Początkowe obniżki nie są spektakularne, jednak im dłużej towar się nie sprzedaje to wartość rabatu rośnie.

Outlety

Wiele marek decyduje się na prowadzenie tzw. outletów. Sklepów, w których sprzedawane są końcówki kolekcji z poprzedniego sezonu po niższych cenach. Takie produkty można kupić nawet z 70% rabatem. Marek outletowych jest tak dużo, że tworzone są nawet specjalne centra handlowe. Znaleźć tam możemy ubrania takich marek jak Nike, Adidas, GAP, Michael Kors, Prada czy Gucci.

Akcje charytatywne

Kolejnym rozwiązaniem jest branie udziału w akcjach charytatywnych. Niesprzedane ubrania są przekazywane dla krajów trzeciego świata czy organizacji zajmujących się pomocą osobom bezdomnym. Chociaż na taki gest decydują się raczej mniejsze marki, takie, którym nie przeszkadza to, aby ich ubrania były kojarzone z osobami biednymi.

Odsprzedaż

Marki decydują się też na odsprzedaż swoich starych kolekcji, które zalegają na półkach sklepowych magazynów. Odsprzedane towary trafiają wtedy do mniej zamożnych krajów, po bardzo atrakcyjnych cenach. Takie ubrania można później znaleźć w krajach Ameryki Południowej czy na Ukrainie.

Przykładem takiej firmy jest polski gigant odzieżowy, koncern LPP. Zrzeszający takie marki jak Reserved, Mohito, CROPP czy Sinsay. Pod koniec 2016 roku LPP odsprzedał swoje stare kolekcje międzynarodowej firmie specjalizującej się w handlu odzieżą posezonową. Wartość towaru wyniosła około 120 milionów złotych.

Niszczenie

Kolejnym sposobem na niesprzedane ubrania i dodatki jest natomiast utylizacja. Może mieć ona dwie formy. Pierwszą z nich jest utylizacja chemiczna, której celem jest recykling materiałów użytych do produkcji ubrań. Tę droższą, ale bezpieczniejszą dla środowiska metodą stosują takie marki jak Flippa K, Kings of Indigo czy Stella McCartney.

Jest to zdecydowanie bardziej ekologiczny sposób niż drugi, który polega na niszczeniu niesprzedanych ubrań w piecach przemysłowych. Ma to ogromny i negatywny wpływ na środowisko. Przemysł modowy przyczynia się do wielkiej emisji dwutlenku węgla. Pochłania duże ilości wody, a w krajach Azji i Afryki zatruwa rzeki nieoczyszczonymi z barwników ściekami. Pomimo tego marki modowe nadal decydują się na tego typu praktyki.

Niedawno głośno było o marce Burberry, która w 2017 roku przyznała się w swoim rocznym raporcie finansowym, że  zniszczyła równowartość około 150 milionów złotych w niesprzedanych ubraniach i kosmetykach. W świecie przemysłu modowego wybuchł wielki skandal. Opinia publiczna nie pozostawiła na marce suchej nitki. Burberry broniła się faktem, że podczas procesu niszczenia zostały zachowane najwyższe standardy ochrony środowiska, a powstała przy tym energia została wykorzystana.

Burberry i inne marki premium decyduje się na niszczenie niesprzedanego towaru, ponieważ taka jest strategia tych firm. Marki starają się unikać organizowania wyprzedaży, przecen czy promocji. W ten sposób unikają tego, aby ekskluzywne ubrania czy dodatki trafiły do osób z mniej zasobnym portfelem. Marki świadomie ograniczają dostępność towaru, co wpływa na jego status i wyższą cenę.

Drugą wielką marką, o której wiadomo oficjalnie, że dopuszcza się praktyki, którą trudno pochwalić jest H&M. W 2017 roku wyszło na jaw, że rok wcześniej szwedzka sieciówka spaliła w jednej kotłowni w Szwecji około 19 ton odzieży, natomiast w Danii ponad 9 ton. Firma oczywiście przyznała się do tego procederu, twierdząc, że odzież była zniszczona lub zawierała dużą ilość chemikaliów.

Jednak firmy coraz bardziej starają się być przyjazne środowisku. Powstaje wiele marek szyjących tylko z materiałów uzyskanych dzięki recyklingowi, wielkie sieciówki wprowadzają natomiast kolekcje ubrań stworzone z przetworzonych ponownie tkanin, opakowania produkowane są tak aby można było je ponownie wykorzystać, prowadzone są również zbiórki niepotrzebnych ubrań. Musimy jednak pamiętać o tym, że to my, jako konsumenci napędzamy tę całą machinę. Jeśli  będziemy kierować się ekologią to branża modowa będzie zmuszona obrać też ekologiczny kierunek.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion