Streetwear i świat wielkiej mody stały zwykle do siebie w opozycji. To, co luksusowe i eleganckie, eksponujące swoją ponadczasowość było oczywistym przeciwieństwem ulicznego luzu. Od kiedy ubiór przestał być manifestacją przynależności do danej grupy, zaczęły zacierać się granice między wybiegiem a ulicą, czego skutkiem są interesujące kolaboracje.

 

Głównymi grupami konsumentów są Millenialsi i pokolenie Z. Posiadają oni określone potrzeby, które znajdują przełożenie w postaci zachowań zakupowych. Odbiorcom zależy na autentyczności (przynajmniej teoretycznej) oraz nawiązaniu więzi emocjonalnej z marką, która powstaje na bazie możliwości utożsamienia się z wartościami, które stoją za danym logotypem. Influencerzy, którzy współpracują z daną marką muszą też być przede wszystkim do niej dopasowani, ponieważ każda niespójność będzie działała na niekorzyść brandu.

Korzeni streetwearu należy szukać w latach 80-tych i 90-tych. Nawiązywał bezpośrednio do subkultur skate’ów czy surferów. Ubrania były niejako uchwyceniem przestrzeni miejskiej wraz z jej kulturą. Przede wszystkim streetwear nie wchodził w mainstream i paradoksalnie jest to silny element łączący go z high fashion. Różnica polega na tym, że swojego miejsca szukał obok głównego nurtu, a nie nad nim – jak giganci modowi.

Płynność granic i rezygnacja z tworzenia podziałów powoduje, że konsumenci stawiają na eklektyzm. Nie ma już nic niestosownego w łączeniu dodatków za kilka tysięcy dolarów z outfitem prosto z sieciówki. Dlatego też nie dziwi, że na wybiegach pojawia się coraz więcej oversizowych bluz, a marki luksusowe pracują nad autorskimi liniami sportowego obuwia.
Wprowadzenie streetwearu do kolekcji marek high fashion ma także uzasadnienie ekonomiczne. Sprzedaż wysokiej jakości odzieży z sektora mody ulicznej w 2017 roku wg raportu Bain & Company przyczyniła się do wzrostu sprzedaży dóbr luksusowych o 5%, a w 2018 roku był jednym z głównych trendów powodujących dalsze wzrosty.

 

Czerpiąc z mody ulicznej

Opisywane tendencje są widoczne w kolekcjach marek, które obecnie mogą poszczycić się dużą popularnością i coraz lepszą pozycją na rynku. Sztandarowym przykładem brandu, który umiejscowić można pomiędzy high fashion, a modą uliczną jest Off-White założony w 2013 roku przez Virgila Abloha. Były dyrektor Kayne Westa, twórca Pyrex i RSVP Gallery doskonale wpisał się w oczekiwania konsumentów i na nowo zdefiniował streetwear – pomiędzy ulicą, a wybiegiem. Trafia bezpośrednio do tzw.Tumblr generation, czyli osób, którym bliska jest stylistyka lat 2000. Marki o dłuższej tradycji na rynku również wprowadzają kolekcje, które łączą się z miejską stylistyką. Wystarczy wspomnieć Comme des Garcons z liniami PLAY i Homme, które mają wiernych fanów. Jest to jasny sygnał, że streetwear wkroczył na salony i spotyka się z ciepłym przyjęciem.

LV x Supreme

Kolaboracja z 2017 roku była dla wielu szokiem. Relacje Louis Vuitton i Supreme nie należały do najlepszych, czego dowodem był głośny konflikt w 2000 roku o wykorzystanie monogramu LV na deskach Supreme. Powstała kolekcja jest zatem zderzeniem przeciwległych biegunów mody i stanowi przełamanie barier, które dzieliły streetwear i marki luksusowe. Na wybieg wkroczyły połączenia eleganckich płaszczy z czapkami z daszkiem oraz kurtki z logotypami obu marek. Nie zabrakło także wysokiej jakości akcesoriów – np. skórzanych nerek z logiem Supreme.

                  źródło: assets.vogue.com

Gucci x Dapper Dan

Dapper Dan jest projektantem mody pochodzącym z Harlemu. Jego ubrania są ściśle związane z kulturą hip – hop, a wśród jego klientów znaleźli się m.in. LL Cool J, Jam Master Jay czy Big Daddy Kane. Przy współpracy z Allessandro Michele stworzył linię, która sygnowana logiem Gucci przypomniała styl nowojorskich ulic z późnych lat 80 – tych.

             źródło: media.gucci.com

Gosha Rubchinskiy x Burberry

Kapsułowa kolekcja Goshy i Burberry jest reinterpretacją kultowych motywów z domieszką postsowieckiej stylistyki. Jej charakterystycznym elementem jest kratka, która na pewien czas zniknęła z projektów, ponieważ była kojarzona ze środowiskiem pseudokibiców. Przedstawione modele płaszczy i kaszkietów są symbolicznym połączeniem młodości i ulicznego szyku z ponadczasową klasyką.

źródło:assets.burberry.com

Kolaboracje marek luksusowych z markami streetwear i artystami ulicznymi zwykle odbijają się szerokim echem i spotykają z pozytywnymi recenzjami. Przykłady można mnożyć: Vatements x Champion, Philipp Plein x Alec Monopol to tylko niektóre z nich. Nie dziwi popularność Palace czy sukces ugly dad shoes Balenciaga. Streetwear jest w cenie i przynosi zyski, a zatarcie się granic między high fashion a modą uliczną jest już faktem.

 

Redakcja 100% Retail&Fashion